Help - Search - Members - Calendar
Full Version: Hello Poland!
VisaJourney.com > General Discussion Area > Regional Discussion > Europe & Eurasia (except the UK and Russia)

Pages: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17
pilot's girl
no problem. smile.gif Ciesze sie ze nadal to sie da zalatwic. Pozdrawiam.

PS: Jak wszystkim idzie lifting conditions? U mnie zastoj od czasu biometrics. Nic sie nie dzieje.
pilot's girl
pytanie - czy ktos z was lecial/jechal do ktoregokolwiek konsulatu polskiego w stanach w celu skladania zeznan dotyczacych sprawy ktora sie toczyla w polsce? chodzi mi w roli swiadka.
Anastassia
U mnie lifting conditions to samo - od biometrics cisza (tzn. otrzymałam ten extenstion letter, ale nic więcej).

Twoje drugie pytanie mnie bardzo zaskoczylo, nic nie wiem na ten temat, ale gdyby mnie wezwali do konsulatu (caly dzien zmarnowany w moim przypadku) to bym dostala szalu, chyba, ze sprawa dotyczylaby kogos bliskiego.
pilot's girl
Ana - sad w Polsce bedzie mnie powolywal na swiadka w pewnej sprawie, wiec mam wybor albo leciec do Polski (co oczywiscie nie wchodzi w rachube) albo leciec do ktoregos z konsulatow. LA mam blizej, ale w Chicago mam sie u kogo zatrzymac. Zastanawialam sie, jesli rzeczywiscie dojdzie do zeznan, jak to wszystko wyglada, ile trwa itp.. Nie mam pojecia czego sie spodziewac.
Anastassia
hhhhmmmm no wlasnie tak sie zastanawiam nad jedna rzecza. Zakladajac ze nie zalezy Ci na byciu tym swiadkiem (bo rozumiem ze moze to byc sprawa kiedy np. chcesz komus pomoc) - czy nie masz prawa mieszkajac za granica jakos sie od tego wymigac ? Czy sad ma prawo narazac Cie na koszty typu bilet lotniczy i ewentualnie hotel gdzies tam po to abys zeznawala ?

Pytam czysto teoretycznie ale az mnie ciary przechodza jak sobie pomysle ze jakiekolwiek polskie instytucje maja mnie prawo jeszcze gdzies wzywac.
pilot's girl
Tego nie wiem czy sie mozna wymigac... Akurat w moim przypadku najpierw poproszono mnie o zgode (nie przez sad), ktora wyrazilam. Nie znaczy to ze na 100% do tych zeznan dojdzie. Strona po ktorej bede zeznawac zaproponowala mi kupno biletu, ale moim zdaniem szkoda kasy, wole probowac leciec standby (moj maz jest pilotem), w koncu do Chicago jest duzo lotow.
Anastassia
Acha rozumiem... jak Cię zawezwią to daj znać jak procedura wyglądała, nigdy nie wiadomo kiedy taka wiedza może się przydać.

whistling.gif

Ana
pilot's girl
hehe. ok.
Mooonika
Hej,

Niki powodzenia w zalatwieniu tej sprawy.

Jezeli chodzi o mnie to wczoraj dostalam maila, ze moja zilona karta zostala wyslana do drukowania! Strasznie mnie to ucieszylo szczegolnie, ze wydaje mi, ze wiekszosc ludzi, ktorzy wyslali petycje w tym samym czasie co ja, juz dawno dostali zielone karty...

Wybieracie sie do Polski w tym roku? Ja najprawdopodobniej nie. Ostatnio bylam w Polsce 2 lata temu, jak dla mnie to to jest troche juz za dlugo.

Pozdrawiam
pilot's girl
Monika - ja sie nie wybieram, bo zaczelam szkole, wiec pomiedzy praca i szkola i hipoteka chyba raczej mi sie nie uda. Chcialabym poleciec, zwlaszcza z Ryanem (dwoje naszych znajomych sie zadeklarowalo tez leciec), ale jak na razie jest to niewykonale. Moze na wakacje 2009 uda mi sie sciagnac mame i babcie na dwa tygodnie tutaj czy cos... zobaczymy.

Ja nadal na moja karte czekam, ale ja jestem prawie 3 miesiace za Toba, wiec jeszcze pewnie troche uplynie.

A tak przy okazji tej sprawy w polsce... staralam sie zeby moj adres byl utajniony i tylko do wgladu sadu... wyobrazcie sobie ze nie ma takiej mozliwosci!!!! Czy to nie absurdalne?!
Mooonika
Dlaczego oni nie chca utajnic Twojego adresu? Jakie argumenty maja? Faktycznie nie widze w tym sensu, dlaczego bylby to problem....
A jak Ci szkola idzie? Masz zajecia z maty? smile.gif Mnie sie szkola skonczyla 2 tyg temu. Mysle o zajeciach letnich, ale nie wiem czy bede miala sile sie uczyc w wakacje smile.gif
Zielona karte juz dostalam, wazna na 10 lat... Ciekawe jak to wszystko bedzie wygladac w 2018, kiedy bede miala ja znowu przedluzac... smile.gif
pilot's girl
Nie utajnia bo nie ma takiego prawa! Nie ma w ogole mozliwosci. Moze w sprawach karnych, a to jest cywilna... co akurat wcale dla mnie nie jest roznica... sad.gif

Ja szkole zaczelam 2 tyg temu.. W tym semestrze mam biologie z laborka i matme wink.gif Dzis mialam pierwszy test. A.. nie wiem czy mowilam, ze zmienilam major na PTA (physical therapy assistant). Ile tobie jeszcze szkoly zostalo? Chyba juz niedlugo, nie?

Bedziesz sie starac o obywatelstwo? Bo chyba ty sie mozesz juz starac niedlugo, nie? Bo ja moge juz skladac papiery w marcu, ale zobaczymy jak finansowo bedziemy stac..
Nanusia & Lukaszek
Niki - co do konsulatu w Chicago... to jest normalnie jeden wielki zart chyba. Jest w tymczasowej lokacji, bo robia jakis remodeling na oryginalnej lokacji. Malo miejsca, nie ma poczekalni, kolejka na 50m (bez przesady!) i 2 okienka. Z 2 okienek tylko jedno przyjmuje ludzi, drugie tylko i wylacznie do odbioru paszportu. Kazdy wkurzony czeka i przeklina. Jak bylam zlozyc papiery o polski paszport to bylam 4 osoba w kolejce (zajechalam godzine przed otwarciem by takie miec miejsce), i z tego i tak czekalam 3-4 godziny zanim doszla kolejka do mnie. Wiec nie wiem jak reszta tych ludzi w kolejce sie czula, bo do nich napewno w tym dniu nie doszli! Nie wiem, jak z twoja sprawa swiadka jest, czy czekasz z reszta, czy wchodzisz bez tej kolejki. Ale ogolnie, konsulat w Chicago to naprawde mnie zszokowal. Wiecej wyglada jak przedszkole (niskie stoleczki, okienko metr od ziemi) niz prawdziwe biuro.


Wczoraj wrocilam z Polski, bylam na 2 tyg. Polska wyglada co raz lepiej, widac cos ta unia dziala. Ale ceny astronomiczne. Wiele wiele rzeczy jest juz drozsze niz w USA. Nawet zywnosc czy podstawowe rzeczy. A juz nie mowie o rachunkach na komorke, czy gaz lub elektryke. Nie wiem jak sobie ludzie tam radza. Moja ciotka i wujek ktorzy sa na emeryturze to narzekaja co to bedzie jak w koncu wejdzie Euro do Polski, wszystko znow podrozeje ze wzgledu na przelicznik. Kuzyni chca sie wybrac do USA tylko na zakupy, bo mowia ze USA to jeden wielki flea market teraz, hehe. laughing.gif

Mooonika
Co do mojej szkoly, to ja mam jeszcze sporo lat przed soba... Glownie z tego powodu, ze pracuje i moj rozklad zajec musze ukladac pod prace, nie pod szkole... Jak jestem w szkole to ciagle spotykam kogos kto wydaje mi sie, ze wybral jakis ciekawy zawod... Ostatnio w szkole poznalam chlopaka, ktory robi licencjat w Biometrics Security!!! smile.gif Nawet nie wiedzialam, ze taki zawod istnieje, wydawalo mi sie, ze to tylko odciski palcow sie pobiera smile.gif

No physical therapy assistant wydaje mi sie super zawodem. Ile lat czy credits musisz miec, zeby otrzymac dyplom?

Tak w ogole to nie myslalam o tym, zeby starac sie o amerykanskie obywatelstwo. Na dzien dzisiejszy nie jest mi potrzebne... No chyba, ze bysmy przeprowadzali do innego kraju...
Tak na marginesie, to ogladalam ciekawy program na PBS o immigrantach. Program byl podzielony na kilka blokow i pokazywal ludzi, ktorzy przyjachali tutaj z roznych powodow: ekonomicznych, religijnych, politycznych etc
Z ciekawostek to pokazywali jak to w czasie depresji w latach 20-stych, Meksykanom z zielona karta i ich dzieciom urodzonym juz w Stanach kazano sie pakowac i jechac z powrotem do Meksyku. No i pokazywano tez oczywiscie ludzi pochodzenia japonskiego w obozach w czasie II Wojny Swiatowej...
Ten program dal mi tak troche do myslenia, ze moze powinnam sie zainteresowac co moge czy nie moge robic z zielona karta czy amerykanskim obywatelstwem. Szczerze mowiac za duzo nie wiem na ten temat.

Co do Polski to wszyscy co wracaja to mowia, ze Polska zmienia sie szybko na lepsze. bardzo mnie to cieszy good.gif Nastroje Polakow sa lepsze... Nie cieszy mnie, ze dolar stoi tak nisko i ze coraz drozszy jest pobyt w Polsce. Moja mama mi mowila jak bardzo mieszkania podrozaly i to wszystko wciagu jednego roku...
pilot's girl
Nanusia - dzieki za info. Widac ze polski konsulat wink.gif

Monika - mi pre-reqi zajma 3 semestry. Potem jesli dostane sie od razu do programu (jesien 2009) i pojde na full-time, moge skonczyc w 4 semestry (birac ok 18 kredytow na semestr). Nie wiem czy bede w finansowej sytuacji, zeby isc full-time, czyli praktycznie nie pracowac, ale to za ponad rok, wiec zobaczymy. Teraz biore 8 kredytow i pracuje full time. Czasem mi ciezko znalesc czas na nauke :/ mysle, zeby pracowac 4 dni w tygodniu zamiast 5... lub pracowac 5 dni, ale przez 2 tylko part-time....
Jaki jest w ogole twoj major? Finanse? Ty robisz bachelor czy associate? Bo ja robie associate. Absolutnie nie mam ochoty na kolejny bachelor a tymbardziej grad school.

a w ogole widze ze juz masz zielona karte! Gratulacje. Ja pewnie bede sie starac o obywatelstwo z wielu powodow. Nie wiem czy sie postaram od razu w marcu, bo to w koncu z $600, ale ostatecznie napewno sie starac bede. Wybralam USA jako moj nowy dom i chce byc jego pelnoprawnym uczestnikiem. Chce glosowac i miec takie same prawa jak obywatele. Poza tym mamy zamiar duzo podrozowac po swiecie, i posiadanie podwojnego obywatelstwa jest bardzo korzystne. Tam gdzie lepiej byc amerykanka, bede amerykanka, a gdzie lepiej polka, bede polka.
Mooonika
Dzieki yes.gif Zielona karte dostalam bardzo szybko po e- mail informujacym, ze zostala zatwierdzona. No i cieszy mnie to bardzo, ta jedna rzecz przynajmniej z glowy. Co do obywatelstwa to ja coraz bardziej sklaniam sie ku temu. W sumie wiecej mozna na tym skorzystac niz stracic... Przynajmniej na dzien dzisiejszy tongue_ss.gif

Plauje zrobic associate z ksiegowosci, chociaz chce bardzo isc na magisterke z ksiegowosci. Klasy, ktore biore sa pre-req na magisterskie na MSU. Mielismy sie przeprowadzac w tym roku, teraz okazuje sie, ze moze za rok, wiec nie moge za bardzo myslec o studiach magisterskich tutaj. Meczy mnie to bardzo, bo chodze do szkoly juz 3 lata i chyba juz licencjata moglabym zrobic, ale z drugiej strony CC jest 100 x tanszy niz licencjat czy grad school... Mnie sie podoba w community college wystarczajaco, jak mi sie uda zrobic cos wiecej to super, jak nie, to tez spoko. W sumie ludzie tutaj w roznym wieku chodza do skzoly, zmieniaja zawody itd.
emki
Hej,

Dostalam Waiver !!!!!!!!!!!
Strasznie sie z tego ciesze, moge teraz zabrac sie za wysylanie AOS. W zwiazku z tym mam pytanie do Was. Zastanawiam sie od dluzszego czasu jak dostac z Polski moj wykaz szczepien. Moja mama starala sie znalesc moja karte szczepien w domu (ta szara kartonowa ktora sie dostaje z szkoly) i nie mozemy jej zlokalizowac. sad.gif Czy myslicie ze wystarczy informacja od mojego lekarza w PL jakie szczepienia sa u nas wymagane i ze pewnie je przeszlam. Nie mam ochoty placic tutaj za dodatkowe szczepienia. Wydaje mi sie, ze powinnam byc szczepiona w Pl na prawie wszystkie wymagane choroby.

Tak poza tym. Ja tez jestem w szkole, ale zdecydowanie jestem juz gotowa miec ten etap za soba. Jeszcze tylko poltora roku smile.gif. Przydalaby sie normalna praca. Teraz ucze studentow jako TA, i im dluzej sie tym zajmuje coraz bardziej jestem przekonana ze wiekszosc amerykanow ma problemy z podstawowa wiedza ktora kazdy powinnien otrzymac w szkole sredniej a nie na poziomie uniwerku. Potem sie dziwia ze na uniwersytetach, na kierunkach scislych, prawie wszyscy profesorowie sa obcokrajowcami.

Pozdrawiam,
pilot's girl
QUOTE(emki @ Jun 4 2008, 04:06 PM) *
Hej,

Dostalam Waiver !!!!!!!!!!!
Strasznie sie z tego ciesze, moge teraz zabrac sie za wysylanie AOS. W zwiazku z tym mam pytanie do Was. Zastanawiam sie od dluzszego czasu jak dostac z Polski moj wykaz szczepien. Moja mama starala sie znalesc moja karte szczepien w domu (ta szara kartonowa ktora sie dostaje z szkoly) i nie mozemy jej zlokalizowac. sad.gif Czy myslicie ze wystarczy informacja od mojego lekarza w PL jakie szczepienia sa u nas wymagane i ze pewnie je przeszlam. Nie mam ochoty placic tutaj za dodatkowe szczepienia. Wydaje mi sie, ze powinnam byc szczepiona w Pl na prawie wszystkie wymagane choroby.


Gratulacje!!
Co do szczepien... Nie chce tu robic za wyrocznie, bo na 100% nie wiem, ale wydaje mi sie, ze nawet jesli Twoja mama znajdzie karte szczepien to nie przejdzie to tak latwo. Na pewno musialabys robic tlumaczenie i nawet wtedy nie wiem czy by ci je przyjeli. Chyba jednak bedziesz musiala sie wybrac do lekarza tutaj. unsure.gif Nie zapomnij im powiedziec, ze bylas szczepiona na gruzlice, bo jesli ci zrobia test skorny, to wyjdzie pozytywny (czyli ze niby masz gruzlice whistling.gif ).

Co do szkol tutaj... W Polsce zawsze slyszalam jakie to szkolnictwo w Stanach beznadziejne, jaki niski poziom itp... Ja na razie mam tylko 3 zajecia i jak na razie moj wniosek jest taki: po raz pierwszy rozumiem matematyke. Owszem, nie jest to jakis zaawansowany kurs, ale w Polsce nawet ten poziom przyprawial mnie o bol glowy. Podrecznik mam swietny i plan zajec jest adekwatny do poziomu. Biologia z kolei myslalam ze pojdzie mi z platka, bo biologie zdawalam na maturze, a tu tyle zakuwam i po raz pierwszy sie biologia stresuje. Tak wiec nie powiedzialabym ze poziom niski. I tez nie wina wykladowcy, bo uwazam ze jest swietna, tyle ze testy robi super trudne... wacko.gif Na razie wiec nie moge sie wypowiadac zle o szkolnictwie amerykanskim. Na studiach w Polsce obijalam sie za to straszne wink.gif
Mooonika
Emki, gratuluje!!!
O szczepieniach nic nie wiem... Mi brakowalo jednego to musialam wziazc je tutaj....
Gdzie uczyc? Na jakim uniwersytecie jestes?

Co do studentow, to wydaje mi sie, ze wszedzie ludzie sa tacy sami. Moj maz tez jest TA i tez narzeka, ze nie potrafia pisac itd itd Z drugiej strony, zeby zrobic tutaj licencjata, to trzeba wziazc klasy z kazdej dziedziny nauki. Nie kazdy jest dobry z wszystkiego... Rany, jakbym miala jakas astronomie wziazc, czy fizyke bleeeee Nawet nie chce o tym myslec no0pb.gif Dlatego tez mowie, ze nie chce zadnych licencjatow tutaj robic yes.gif

Chcialam powiedziec to samo o szkole tutaj. Mnie sie bardzo podoba. Chodze na zajecia, robie zadania, ucze sie, ROZUMIEM... o wiele bardziej podoba mi sie, niz w Polskiej szkole. Podreczniki sa o wiele bardziej zrozumiale napisane. Na studiach w Polsce oceny dostawalalm w zaleznosci od tego w jakim humorze byl wykladowca. Moze troche przesadzam, ale nie bylo zadnych wytycznych za co sie dostaje ocene. Tutaj moge sobie sama wyliczyc co musze dostac, zeby miec 4.

Nanusia & Lukaszek
Emki,

Co do szczepien, to mozesz isc do swojego rodzinnego lekarza, zrobi ci test krwi, i wykarze na co mialas szczepienia lub ktore choroby juz przeszlasz. Z tym rezultatem testu mozesz isc do civil surgeon i wypleni ci ze wszystko masz zaliczone. (Ale mysle ze kazdy potrzebuje na tezca szczepic, bo to co 10 lat sie daje, a dla immigration jak sie nie mialo w ostatnim roku to kaza powtorzyc)
calamitka
Czesc dziewczyny ja juz od 3 dni jestem znowu w domu hurrrrrra,
W koncu mam zielona karte, ucze sie do testow z prawka i do GMAT i troche panikuje bo z matematyka mialam ostani raz kontkat jakies 12 lat temu smile.gif. Tez musze tutaj cos dorobic bo polskiego magistra to moge sobie ladnie w ramke oprawic i co najwyzej na scianie powiescic.
Emki co do szczepien Nanusia ma racje. Najlatwiej pobrac krew i zobaczyc na co bylas szczepiona.
Pozdrawiam wszystkich.
Mooonika
Calamitka, gratuluje wizy kicking.gif
Na jakie studia planujesz sie wybrac? Co skonczylas w Polsce?
Jejku, ja mowie, ze chcialabym pojsc na studia magisterskie tutaj a nie potrafie zabrac sie za nauke do GMAT... Juz 3 wakacje mam zamiar zdawac ten egzamin i nie potrafie sie przymusic do nauki.
calamitka
Hej Moonika,dzieki za gratulacje to ogromna ulga miec status rezydenta a nie studenta z ograniczona mozliwoscia pracy.
Skonczylam polonistyke- literaturoznawstwo. Tutaj w Memphis planowalam zrobic MBA(management). Poznalam wczesniej przesympatyczna Ukrainke wlasnie po ukrainistyce, ktora doskonale radzi sobie na tym programie i zachecila mnie, zebym tez robila. No bo mialam watpliwosci czy mam szanse i czy sobie poradze. Bylam na uczelni i dowiadywalam sie o szczegoly- maja 80% studentow zgranicznych!!! na tym kierunku. Program jest fajny bo zajecia zaczynaja sie od 5 p.m. wiec mozna pogodzic to z praca i zmniejszyli wymagania co do prerequisites , no i staralabym sie o graduate assistantship, zeby pokrylo studia.
No coz, ale jak to w zyciu bywa bedziemy sie z mezem przeprowadzac (jestesmy w Memphis tylko do konca czerwca:( ), wiec bede musiala zobaczyc jakie mam mozliwosci w nowym miejscu. Na razie egzamin GMAT mam ustalony na 6 sierpnia i zobaczymy z jakim wynikiem go zalicze. Dla mnie jedynym sposobem zeby sie zmobilizwac-bylo po prostu zapisac sie smile.gif, przyslali mi oficjalne materialy , reszte zamowilam na Amazon, pozostaje to wszystko przerobic smile.gif. A potem zobaczymy jak to bedzie, pewnie wiecie ze nie latwo bedzie sie uczyc i pracowac.
A tak w ogole matko swieta po niedawnym rocznym pobycie w Polsce nie moge sie teraz nadziwic jak tu jest wszystko tanie smile.gif.
Pozdrawiam serdecznie.
Anastassia
witam smile.gif))) chwile tu nie zagladalam, co to znaczy GMAT ?

Pozdrawiam,

Ana
Mooonika
calamitka, no po polonistyce to faktycznie ciezko znalezc prace tutaj w swoim zawodzie... Moze w miastach gdzie jest wiecej Polakow, jak Chicago czy NY jest lepiej... ale tego nie wiem. A gdzie sie przeprowadzacie?

Z tego co sie orientuje to GMAT oznacza the Graduate Management Admission Test i zeby sie dostac na studia magisterskie czy doktoranckie zwykle jest takie wymaganie, zeby wziazc ten test. Wiekszosc szkol biznesowych tego wymaga... Z kolei na studia bardziej humanistyczne to chca GRE- the Graduate Record Examination.
calamitka
QUOTE(Mooonika @ Jun 19 2008, 06:26 PM) *
calamitka, no po polonistyce to faktycznie ciezko znalezc prace tutaj w swoim zawodzie... Moze w miastach gdzie jest wiecej Polakow, jak Chicago czy NY jest lepiej... ale tego nie wiem. A gdzie sie przeprowadzacie?

No wlasnie, pozostaje mi kompletne przekfalifikowanie sie:). Co do miejsca gdzie sie przeprowadzamy to albo Kingsport TN albo USVI w przyszlym tygodniu bedziemy wiedzieli, w zaleznosci gdzie szanowny moj pan malzonek dostanie prace:). Na razie trwa u nas szalenstwo pakowania mieszkania, nie znosimy tego obydwoje wiadomo jak wiekszosc ludzi nie lubimy i troche boimy sie zmian. To nasza 4 przeprowadzka w przeciagu 5 lat, na szczecie zmiany najczesciej wychodza nam dobre.
Pozdrawiam wszystkich.
pilot's girl
QUOTE(calamitka @ Jun 23 2008, 05:42 PM) *
To nasza 4 przeprowadzka w przeciagu 5 lat, na szczecie zmiany najczesciej wychodza nam dobre.


No witaj w klubie... w 2006 rozliczalam sie z podatkow z 3 stanow... Nie powiem zebym jakis zwrot przez to dostala.. Bo za kazdy stan trzeba bylo osobno zaplacic! wacko.gif My przeprowadzalismy sie 7 razy od 2004 roku: Minneapolis, MN -> Tucson, AZ -> Phoenix, AZ -> Philadelphia, PA -> Columbia, MO -> i teraz 2 raz w Utah... Chyba na razie zostaniemy, ale nigdy nic nie wiadomo. blush.gif Gdzie wy mieszkaliscie?
calamitka
QUOTE(pilot @ Jun 24 2008, 02:26 AM) *
QUOTE(calamitka @ Jun 23 2008, 05:42 PM) *
To nasza 4 przeprowadzka w przeciagu 5 lat, na szczecie zmiany najczesciej wychodza nam dobre.


No witaj w klubie... w 2006 rozliczalam sie z podatkow z 3 stanow... Nie powiem zebym jakis zwrot przez to dostala.. Bo za kazdy stan trzeba bylo osobno zaplacic! wacko.gif My przeprowadzalismy sie 7 razy od 2004 roku: Minneapolis, MN -> Tucson, AZ -> Phoenix, AZ -> Philadelphia, PA -> Columbia, MO -> i teraz 2 raz w Utah... Chyba na razie zostaniemy, ale nigdy nic nie wiadomo. blush.gif Gdzie wy mieszkaliscie?

O matko, gdzie tam nam do Was. My najpierw w Polsce w Krakowie- ja sie przenioslam z Wroclawia a Kuba z Cleveland TN, potem Columbus GA, Memphis TN, Germantown TN, jak widzisz krazymy po malym terenie:). No ale zawsze wszystkie manataki trzeba pakowac. Jestesmy zgodni co do jednego kompa pakujemy na koncu:).
pilot's girl
Czesc dziewczyny

Wlasnie odebralam list o RFE. Nie moge w to uwierzyc. W liscie mam napisane: "Submitted documents are not persuasive enough to establish your eligibility to adjust your status at this time". No po prostu mnie krew zalewa. Ponizej mam wymienione przyklady "dowodow" ktore moge im przeslac:

- mortgage agreement (BYLO ZALACZONE W PETYCJI)
- commingled financial resources (BYLO ZALACZONE)
- insurance policies (ZALACZONE: NA DOM I NA SAMOCHODY)
- medical insurance (ZALACZONE)

to takie najwazniejsze... Wszystko to bylo wyslane w oryginalnej petycji. Normalnie rece mi sie zalamaly. Co oni jeszcze chca? I oczywiscie dodzwonic sie do nich teraz nie mozna, po juz po 6... Juz myslalam ze cale to gowno za nami. Nigdy nie mielismy RFE... ani w I-129f ani AOS. Nigdy zadnych problemow i nagle teraz takie cos!!! crying.gif
Nanusia & Lukaszek
Niki,
Wiele razy tu na VJ czytalam ze wlasnie wysylaja RFE o rzeczy wyslane oryginalnie. Ludzie wysylaja to samo ponownie i jest ok i dostaja approval. Moze gdzies sie im odlaczylo od twojej aplykacji po prostu? Wiadomo jaka oni tam maja super organizacje wacko.gif

Mysle ze w "commingled financial resources" tez licza sie rachunki. Wyslala bym im to samo i jeszcze dodala jak cos jeszcze masz.
Mooonika
No moze pogubili Twoje dokumenty... Ja tez bym po prostu wyslala jeszcze raz to samo, bo w sumie co wiecej mozna wyslac????
pilot's girl
Zadzwonilam dzis do USCSI... Nie wiem czy pozmieniali ten automatyczny system, ale chyba z 10 minut chodzilam po nim zeby wreszcie rozmawiac z zywa osoba. Pani mi sie przedstawila po czym zaczela mi zadawac rozne pytania czytane z monitora... Potem zaczela "I'm sorry we don't have any more information.." wiec jej przerwalam mowiac, ze sorry, ze wiem ze ona musi mi to wszystko czytac, ale ja znam proces i chce sie dowiedziec dlaczego dostalam RFE... Oczywiscie niczego sie nie dowiedzialam, bo oni nie maja wgladu do spraw, na chwile mnie zostawila on hold i w koncu stwierdzila, zebym jeszcze raz wszystko wyslala bo moze pogubili dokumenty. No ja nie moge...
W kazdym razie, wysle im wszystko to samo plus wszystko inne co ma nasze wspolne imiona plus zdjecia... Nie mamy chyba zadnych rachunkow wspolnie... Niektore sa na mnie a niektore na Ryana. No ale zobacze co sie uda... Dzieki za odpowiedzi... Ale szczerze wam powiem, ze uwazam ze takie RFE jest wyslane tylko i wylacznie na zlosc. To tak jak malemu czlowieczkowi dac wladze....
Nanusia & Lukaszek
Ta infolinia to jest zart. Oni tylko moga przeczytac to samo co jest wyslane na kartce w RFE (czy o kolwiek czym innym). Oprucz tego co mozesz zobaczyc jak wlogujesz i zobaczysz sama swoj status, to oni nic nowego nie powiedza. Jeszcze brakuje ze ta infolinie przeniosa do Indi na "cost savings" i juz wtedy kazdy przestanie dzwonic.
Anastassia
Pogubili, to oczywiste, ja bym na Twoim miejscu zrobila ze 3 kopie i wyslala kazda osobnym listem za potwierdzeniem odbioru.

Glowa do gory, bedzie dobrze smile.gif

pozdrawiam

Ana
pilot's girl
Jeszcze raz dzieki za odpowiedzi... Chyba rzeczywiscie musieli pogubic, bo inaczej wytlumaczyc tego nie umiem.... Dodam zdjecia i jakies inne rachunki. Mam nadzieje ze bedzie dobrze. Czytalam rozne horrory tu na forum jak to ludzi poodrzucali przez bledy USCIS albo jak kogos chca deportowac... i jest to dla mnie kolejny powod na staranie sie o obywatelstwo jak najszybciej, zeby juz wiecej nie miec do czynienia z USCIS i miec swiety spokoj...
forever&ever
Long time no post! Czesc dziewczyny! Weszlam tutaj, zeby sie przyjzec lifting conditions do mojej zielonej karty i juz mi sie stres przypomnial z dawnych czasow. Niki ja bede starala sie o obywatelstwo rowniez, wlasnie zeby uniknac tego calego imigracyjnego balaganu, bo jak widze co sie dzieje to mnie krew zalewa. STRESSSS!
Z innej beczki, ciesze sie ze jestescie aktywne, cudownie jest widziec ze wszystki robicie postepy! Monika gratuluje zielonej karty, mialas interview? Czy w ogole jest interview do 10 letniej karty? Pozostalym dziewczynom, ktorych nie znam rowniez gratuluje!
Niki, czytalam o twojej sytuacji w sprawie zeznan jako swiadek, moja sprawa byla nieco inna...ja bylam swiadkiem w sprawie karnej (pracowalam na monitoringu i zlapalam zlodzieja na kradziezy), policjant spisal zeznania, a po jakims roku dostalam wezwanie na sprawe. Problem polegal na tym ze termin byl wyznaczony na poczatek stycznia 2006, a ja w tym czasie bylam w niemczech gotowa do wyjazdu do stanow na k-1. Wiec wyslalam list do sadu z wyjasnieniem, ze przebywam za granica i nie jestem w stanie uczestniczyc w rozprawie sadowej (tyle czekania na k-1, bilet lotniczy kupiony, a tu sprawa jakiegos zlodzieja z bylej pracy ma mnie powstrzymac).
Wyslalam list z niemiec (przykrywka, ahhaah) i do tej pory nie dostalam zadnej odpowiedzi, nic smile.gif
Dziewczyny mam zapytanie dotyczace umiejscowienia malzenstwa w Polsce. Z tego co widze wymagaja oryginalny akt slubu a nie kopie, no i jak ja mam im dac oryginal? Jak wy zalatwialyscie to, wysylalyscie oryginal aktu slubu? Konsulat w nowym jorku, do ktorego naleze tez chce oryinal, blah! A w washyngtonie dc mozna dac certified copy, ale ja do dc nie naleze.
Dzieki serdeczne z gory smile.gif
forever&ever
QUOTE(pilot @ Jul 12 2007, 07:08 PM) *
Chyba mnie zaraz kurwica strzeli!!!!

laughing.gif rofl.gif
Dorota
Ja mialam ostatnio umiejscowiany akt malzenstwa w Polsce, bo potrzebny mi byl do zmiany nazwiska w paszporcie. W polskich Urzedach Stanu Cywilnego rzeczywiscie chca orginalny akt malzenstwa, ale mozna to obejsc. Istnieje cos takiego jak umiejscowienie zagranicznego aktu malzenstwa przez "odtworzenie"i uzyskanie w ten sposob polskiego aktu malzenstwa. Moja mama, ktora mi zalatwiala umiejscowienie naszego amerykanskiego aktu mazlenstwa w Polsce zostala tak poinformowana przez pania urzedniczke. Ja oczywiscie wyslalam mamie orginalny akt malzenstwa i kopie, ale powiedzialam jej ze za zadne Chiny ma im nie pokazywac orginalu jak beda chcieli ten orginal zatrzymac. Co prawda na poczatku pani urzedniczka nie byla zbytnio zachwycona kopia, ale po skontaktowaniu sie z przelozonym i wyjezdzie na jakies tam szkolenie poinformowala moja mame, ze sprawe da sie zalatwic. I w ciagu tygodnia akt malzenstwa zostal umiejscowiony a mama dostala orginalny, polski akt naszego malzenstwa. Summa summarow ten akt z "odtworzenia" kosztowal mniej niz normalny biggrin.gif. Nie wiem czy kazdy urzednik ma taka wiedze i checi zeby wspolpracowac, ale warto sie z nimi troche poklocic, bo jedna szkoda stracic jedyny orginal aktu malzenstwa(tak przynajmniej jest w PA, daja tylko jeden a jak chcesz wiecej to dostaniesz kopie albo odpis, ktore wygladaja inaczej). Moj Urzad Stanu Cywilnego jest w Swidniku(lubelskie).
Jezeli bedziesz chciala zalatwiac to przez kogos w Polsce, to bedzie Ci potrzebne upowaznienie, ktore dostaniesz w polskim konsulacie odrecznie napisane na papierze do drukarki z pieczatka konsula, za ktore musisz zabulic $80 mad.gif mad.gif. Ja swojej wizyty w konsulacie w NY nie zapomnie do konca zycia.
Powodzenia,
Dorota
Anastassia
Witam wszystkich,

Dziewczyny, co to znaczy "oryginalny akt malzenstwa" ? Z tego, co ja rozumiem to takich oryginalow mozna sobie zamowic kilka - czy ja cos zle rozumiem ?

Jak bralam slub (Virginia) i poszlismy wziac ten caly akt, to Pani zrobila kilka kserokopii (byle jak i krzywo) i przypieczetowala taka wypukla pieczecia. Co to w takim razie jest ? Kopia czy oryginal ?

Inny, ktory mam (bo pani agentka z biura podrozy powiedziala mojemu mezowi ze jest niezbedny przy przekraczaniu granicy jezeli mam inne nazwisko w paszporcie a inne na zielonej karcie i moj maz skads go sciagnal) to tak bardziej wyglada oficjalnie, ale z tego, co rozumiem to tez moge go zamawiac w ilosciach dowolnych.

Wg mnie wszystko to, co ja widzialam to sa tzw. odpisy.

pozdrawiam

Ana
forever&ever
No wlasnie Dorota, mi tez potrzebne jest to do nowego paszportu bo waznosc konczy mi sie w czerwcu przyszlego roku, a jade do polski w sierpniu wiec postanowilam sie tym zajac.
Ohio rowniez wydaje jeden akt malzenstwa, reszta to jest certified copy. A wizyta w ambasadzie w nowym jorku czeka mnie w zw. z zalatwianiem paszportu, bo trzeba sie stawic osobiscie. Dorota, co tam sie dzialo a ambasadzie? laughing.gif My z mezem przy okazji zwiedzimy New York City skoro juz sie bedziemy fatygowac tongue.gif

Wiesz co Anastassia, to samo przeszlo mi przez glowe zanim jeszcze weszlam na vj, bo dostalam odpowiedz z mojego urzedu miasta na zapytanie, ktore wyslalam wczoraj.
Wczesniej myslalam, ze oryginal to jest wlasnie ten, ktory wyglada bardziej oficjalnie i otrzymalismy go zaraz po zawarciu zwiazku malzenskiego.
Te kserokopie, o ktorych mowisz to sa wlasnie certified copies i mialam nadzieje, ze moge uzyc to przy umiejscowieniu nazwiska, bo suma sumarow to jest oryginalny odpis! CO nie? kicking.gif

A to jest odpowiedz jaka dostalam z urzedu stanu cywilnego:

W celu umiejscowienia zagranicznego aktu małżeństwa w polskiej księdze stanu cywilnego należy złożyć oryginalny odpis tego aktu wraz z tłumaczeniem dokonanym przez tłumacza przysięgłego w Urzędzie Stanu Cywilnego właściwym dla miejsca stałego zameldowania wnioskodawcy.W przypadku braku informacji w odpisie aktu małżeństwa o nazwisku noszonym po ślubie należy złożyć odręczne pisemne oświadczenie w tej sprawie.Aby akt małżeństwa zawierał pełne dane obydwu stron należy również dołączyć odpis aktu urodzenia małżonka - jednakże przy braku tego aktu USC wpisze jedynie dane zawarte w odpisie aktu małżeństwa. Opłata za wpis wynosi 50 zł a za sprostowanie ewentualnych błędów i uzupełnienie danych - 39 zł.

No i skad te panie beda wiedzialy jak wyglada oryginalny odpis, jak ja nawet nie mam pojecia jest.gif (tzn. domyslam sie)Wydaje mi sie, ze certified copy wystarczy (tak jak w polsce mozesz wyciagnac 50 odpisow jednego dokumentu, tak tutaj w przypadku aktu slubu twoim odpisem bedzie certified copy?), a jesli nie to wyrobie sobie paszport na nazwisko panienskie jak to zrobila Anastassia. Za duzo rozmyslam nad tym dlatego pozniej tyle pytan mi z tego wychodzi.
Wyczytalam jeszcze na stronie urzedu, ze umiejscowianie trwa do 30 dni, a w przypadkach skomplikowanych do 60! haha!
Dziekuje za "input"
Dorota
W PA orginalny akt malzenstwa i certified copie wygladaja zupelnie inaczej. My dostalismy jeden orginal po zawarciu zwiazku malzenskiego, a jak pozniej byla mi potrzebna kopia to po zaplacie $5 dostalismy certified copie, ale tak jak wspomnialam wyglada to zupelnie inaczej niz orginal. Orginalny akt malzenstwa ma wodna(chyba tak to sie nazywa) pieczatke, ktora nie jest widoczna golym okiem. Certified copie natomiast ma normalna, taka zlotawa pieczatke.
Jak moja mama udala sie do Urzedu Stanu Cywilnego to pani urzedniczka wyciagnela jej jakas ksiazke czy skoroszyt gdzie miala wzory orginalnych aktow malzenstwa ze wszystkich stanow! Oni wiec wiedza co robia. Ale da sie to obejsc, trzeba sie tylko upierac ze sie orginalu nie ma tylko kopie czy odpis.
Konsualt w NYC to koszmar. Dwa okienka do obslug klienta, z czego jedno do odbierania paszportow, a drugie do przyjmowania roznego rodzaju wnioskow i podan. Jak my dotarlismy na miejsce(dosyc latwo znalezc, ale po drodze zlapalismy gume sad.gif i trzeba bylo wymieniac opone) bylo gdzies po godzinie 10, ja sie do okienka dostalam po 12(duza kolejka, sporo bylo ludzi) panie oczywiscie obsluguja cie z laska, atmosfera rodem z PRL. Do tego duszno jeszcze bylo. Najlepiej jedz do konsulatu jak jest dluzej otwarty, chyba w srody. Zdjec do paszportu nie rob u amerykanskiego fotografa, bo oni nie wiedza jak je zrobic, nawet jak im wytlumaczysz i pokazez wydruk ze strony internetowej konsulatu(ja tak zrobilam i zmarnowalam $15) Po drugiej stronie ulicy od konsluatu znajduje sie sklep i punkt fotograficzny gdzie "przemily" pan Hindus zrobi Ci zdjecia, ktore bede spelnialy wymogi konsulatu mad.gif.
Do konsulatu beda Ci potrzebne tylko polskie dokumenty ich zielona karta ani amerykanskie prawo jazdy nie interesuje.Wez wiec ze soba akt urodzenia, stary paszport, i moze dowod osobisty na wszelki wypadek. Ja najpierw zlozym wniosek na paszport z nowym nazwiskiem, a dopiero pozniej umiejscowilam nasz akt mazlenstwa. Pozniej tylko im doslalam kopie orginalnego, polskiego aktu malzenstwa. Jak na razie to wciaz czekam na paszport(od 15 kwietnia). sad.gif
A stary w czerwcu stracil waznosc, wiec nie moge sie nigdzie ruszyc crying.gif
Aha, w konsulacie jak sie zdecydujesz na paszport z nowym nazwiskiem, to bedziesz musiala zlozyc takie oswiadczenie, ktore kosztuje $80.
Powodzenia,
Dorota
forever&ever
QUOTE(Dorota @ Jul 10 2008, 01:21 PM) *
Jak moja mama udala sie do Urzedu Stanu Cywilnego to pani urzedniczka wyciagnela jej jakas ksiazke czy skoroszyt gdzie miala wzory orginalnych aktow malzenstwa ze wszystkich stanow! Oni wiec wiedza co robia.

o kurde laughing.gif
nie ma co, po prostu wezme certified copy z tlumaczeniem i bede sie upierala przy swoim, moze sie uda...
Natomiast co do ambasady to po prostu juz nie moge sie doczekac blink.gif a najlepiej bedzie jesli zaczne zbierac pieniazki do swinki skarbonki bo przeciez przez te oplaty mozna sie do bankructwa doprowadzic, takie tam oplaty urzedowe smile.gif

Dorota
Kase rzeczywiscie z czlowieka zdzieraja. Ja na szczescie jako studentka zaplacilam polowe ceny za paszport. Ale do tego doszly jeszcze dwie oplaty po $80 kazda, za upowaznienie i orzeczenie o zmianie nazwiska, wiec sumka sie niezla uzbierala.
Anastassia
Wiecie co ? Ja mysle ze to jest tak, ze zalezy od tego gdzie sie te wszystkie dokumenty wyrabia. Ja chcialam umiejscowic akt malzenstwa i mialam taka historie:
Bralam pod uwage dwie opcje: albo przez konsulat albo przez rodzicow w Polsce. Konsulat zazyczyl sobie 150 dolcow za posrednictwo w umiejscowieniu. Zadzwonilam do USC tam gdzie mam w Polsce meldunek a pan mi na to, ze mam jechac do konsulatu i zlozyc oswiadczenie o zmianie nazwiska i mam sie nie dac nabrac na oplaty bo to bezprawne i sie powolac na jakis tam artykul. Cale szczescie ze nie pojechalam tylko zadzwonilam, wyjasnilam o co mi chodzi a konsul sie pyta: "A w jakim miescie ten urzad ? " Zbaranialam, bo co to za roznica jak miasto w Polsce i go sie spytalam co to za roznica. A on mi na to: "No wie Pani jest roznica bo gdyby to bylo w jakiejs malej miescinie to jeszcze bym zrozumial, ale w Tomaszowie Mazowieckim (wg mnie to tez mala miescina ale konsul mial inne zdanie) powinni sie znac na przepisach" I zaczal mi perorowac jak to ten kierownik USC sie nie zna bo wyszly nowe przepisy i nawet jak ja przyjade do konsulatu to i tak nie zrobi tego co ten kierownik nakazal zrobic. W tym momencie stwierdzilam ze chrzanie te nasze wladze i robie paszport na nazwisko panienskie bo jestem tu trzy lata i mialam stary paszport jak wyjezdzalam. A gdybym miala nowy to na pewno bym go nie wymieniala i bylabym skazana na paszport z innym nazwiskiem przez 10 lat i tez bym przezyla. Nie zdecydowalam sie na wysylanie rodzicow do USC aby przekazali kierownikowi informacje od konsula bo sa juz starsi i nie chce zeby sie tam denerwowali.

Widze, ze ktos napisal ze tylko oswiadczenie trzeba zlozyc o zmianie nazwiska, ale jak sie okazalo to w Tomaszowie nie jest to takie proste.

Poza tym pocieszyla mnie znajoma Bialorusinka ktora wybrala sie na Bialorus z biletem wykupionym na nowe nazwisko i paszportem ze starym nazwiskiem. Zielona karte oczywiscie miala na nowe nazwisko i zadnego aktu malzenstwa ani oryginalu ani kopii. Wszedzie ja poprzetrzymywali po godzinie po stronie bialoruskiej bo tutaj to nawet nikt nie spojrzal na nazwiska, wiec stwierdzilam ze jak w posowieckim kraju to przeszlo to chyba nie jest to az takie straszne wykroczenie.

Na zakonczenie dodam, ze bylam w konsulacie w Waszyngtonie i polecam kazdemu, rewelacyjne doswiadczenie, chociaz przez telefon nic sie nie mozna bylo dowiedziec. Na miejscu mnie rewelacyjnie obsluzyli chociaz spoznilam sie godzine i dojechalam po godzinach urzedowania i wszyscy byli bardzo mili. Mnie powiedziano ze wyrobienie paszportu trwa ok. 6 miesiecy - to znaczy moze byc szybciej ale trzeba sie nastawic na oczekiwanie do 6 miesiecy. Wyrobilam sobie paszport tymczasowy bo bardzo sie balam co by bylo gdyby wypadlo jakies emergency i musialabym wyjechac w trakcie "produkcji" tego paszportu - do Polski by mnie wpuscili ale juz by nie wypuscili (tak mi sie wydaje). Ten tymczasowy jest wazny na rok i wyglada jakby go dzieci zrobily na pracach recznych, kosztowal chyba 30 dolarow.

Jade za miesiac do Meksyku z tymczasowym paszportem wygladajacym bardzo nieprofesjonalnie na panienskie nazwisko, zielona karta o skonczonej waznosci i tym tzw. "extension letter". Jak wroce to napisze jak bede miala jakies problemy i zdam sprawozdanie na czym polegaly. Jak nie wroce to tez napisze...... z Polski wink.gif

pozdrawiam
Nanusia & Lukaszek
Czesc Dziewczyny,

Z tymi konsulatami Polskimi to sa naprawde przeprawy. Ja dzieki Bogu mam juz za soba. Dobra nowina, bo mam juz polski paszport prawie tydzien czasu! Konsulat w Chicago by to zalatwial chyba wiekami, wiec wziela sie za te sprawy moja mama. Akt urodzenia umiejscowila w polsce (tzn rodzina w polsce) bo konsulat tutaj mowil ze samo to moze trwac rok czasu, a juz nie mowie o koszcie! Akt malzenstwa ominelismy bo nie zmienilam nazwiska po mezu, i zaoszczedzilam sobie troche kosztow i czasu (a najwarzneij to nerwow!).

Anastassia - Na paszport jak mowia ze czeka sie 6 miesiecy, to co do dnia. Moja mama, biedna sie juz niecierpliwila i dzwonila do Warszawy by pospieszyc to wszystko i upewnic sie ze wszystko maja co potrzeba. Wlasnie wtedy jakas pani w urzedzie jej mowila ze nie ma co po sie niecierpliwic, bo paszporty do USA sa tylko wysylane raz na 3 miesiace. Jest nie mozliwe paszport wyrobic za 3 miesiace, wiec albo zdarzy na 6 miesiecy, a jak sa wakacje lub swieta to 9 miesiecy. Moj byl co do dnia 6 miesiecy.

Konsulat w Chicago juz jest na originalnej lokacji (byl przeniesiony tymczasowo), ale podobno nadal nie aktualna informacje wydaja. Kolezanka byla tam o info o paszport, to kazali jej pierw zlozyc papiery o obywaltestwo polskie, i mowili ze moze to trwac 2-3 lata! Widocznie ktos training pelnego nie przeszedl wacko.gif i glupoty gada.

Anastassia
Nanusia a moge spytac po co Ci polski paszport ? Bo z tego, co zrozumialam jestes tu urodzona tak ? Mam syna ktory tez sie tu urodzil i w ogole nie myslalam mu juz polskiego paszportu wyrobic jak sie obecny "skonczy" ale moze jest cos o czym nie wiem i mu bedzie potrzebny ?

forever&ever
QUOTE(Dorota @ Jul 13 2008, 07:20 PM) *
Kase rzeczywiscie z czlowieka zdzieraja. Ja na szczescie jako studentka zaplacilam polowe ceny za paszport. Ale do tego doszly jeszcze dwie oplaty po $80 kazda, za upowaznienie i orzeczenie o zmianie nazwiska, wiec sumka sie niezla uzbierala.

Dorota, jakie upowaznienie? Orzeczenie o zmianie nazwiska? Przegladam wlasnie strone internetowa konsulatu i nie jest napisane nic o orzeczeniu o zmianie nazwiska, ale zdaje sobie sprawe, ze info moze byc nieaktualne, albo po prostu z zaskoczenia zdzieraja kase. Nie wiem czy se przygotowac na wiekszy wydatek? To jest co maja napisane:
W momencie składania dokumentów pobierana jest CAŁKOWITA opłata (za paszport + za doręczenie pocztą). Konsulat przyjmuje w urzędzie opłaty gotówką, lub korespondencyjnie w formie money order, cashier's check lub certified check. CZEKI PERSONALNE i KARTY PŁATNICZE NIE SĄ HONOROWANE!


wydanie paszportu 10-letniego – 169 USD (opłata ulgowa - 85 USD)
wydanie paszportu w zamian za utracony - 297 USD
wydanie paszportu małoletniemu, który w dniu złożenia podania o wydanie paszportu ukończył 7 lat a nie ma ukończonego 13 roku życia – 59 USD
wydanie paszportu małoletniemu, który w dniu złożenia podania o wydanie paszportu nie ma ukończonego 7 roku życia – 59 USD
wydanie paszportu małoletniemu na żądanie rodziców – 59 USD
wydanie paszportu tymczasowego na czas oczekiwania na paszport – 23 USD
wydanie paszportu tymczasowego małoletniemu do 5 roku życia – 29 USD
wydanie paszportu tymczasowego (np. w celu umożliwienia powrotu do kraju) - 62 USD
wpisanie zagranicznego dokumentu stanu cywilnego do polskich ksiąg stanu cywilnego oraz doręczenie sporządzonego na tej podstawie odpisu polskiego aktu stanu cywilnego – 77 USD
sprawdzenie i poświadczenie tłumaczenia – 48 USD (za każdą rozpoczętą stronę)
doręczenie paszportu drogą pocztową – 10 USD (W uzasadnionych przypadkach, zwłaszcza w warunkach szczególnie utrudnionego dojazdu do urzędu konsularnego, istnieje możliwość odstąpienia przez konsula od wymogu osobistego odbioru paszportu, na pisemny wniosek osoby ubiegającej się o jego wydanie. W takim przypadku konieczne jest uiszczenie opłaty za przesyłkę zwrotną w wysokości 10 USD. W przypadku ubiegania się o paszport 10-letni (lub 5-letni) i tymczasowy, opłata za przesyłkę zwrotną wynosi 20 USD)
forever&ever
QUOTE(Dorota @ Jul 13 2008, 07:20 PM) *
Kase rzeczywiscie z czlowieka zdzieraja. Ja na szczescie jako studentka zaplacilam polowe ceny za paszport. Ale do tego doszly jeszcze dwie oplaty po $80 kazda, za upowaznienie i orzeczenie o zmianie nazwiska, wiec sumka sie niezla uzbierala.

Dorota, jakie upowaznienie? Orzeczenie o zmianie nazwiska? Czy to dlatego, ze pozniej im dosylalam dokumenty? Bo przegladam wlasnie strone internetowa konsulatu i nie jest napisane nic o orzeczeniu o zmianie nazwiska, ale zdaje sobie sprawe, ze info moze byc nieaktualne, albo po prostu z zaskoczenia zdzieraja kase. Nie wiem czy se przygotowac na wiekszy wydatek? To jest co maja napisane:


W momencie składania dokumentów pobierana jest CAŁKOWITA opłata (za paszport + za doręczenie pocztą). Konsulat przyjmuje w urzędzie opłaty gotówką, lub korespondencyjnie w formie money order, cashier's check lub certified check. CZEKI PERSONALNE i KARTY PŁATNICZE NIE SĄ HONOROWANE!
wydanie paszportu 10-letniego – 169 USD (opłata ulgowa - 85 USD)
wydanie paszportu w zamian za utracony - 297 USD
wydanie paszportu małoletniemu, który w dniu złożenia podania o wydanie paszportu ukończył 7 lat a nie ma ukończonego 13 roku życia – 59 USD
wydanie paszportu małoletniemu, który w dniu złożenia podania o wydanie paszportu nie ma ukończonego 7 roku życia – 59 USD
wydanie paszportu małoletniemu na żądanie rodziców – 59 USD
wydanie paszportu tymczasowego na czas oczekiwania na paszport – 23 USD
wydanie paszportu tymczasowego małoletniemu do 5 roku życia – 29 USD
wydanie paszportu tymczasowego (np. w celu umożliwienia powrotu do kraju) - 62 USD
wpisanie zagranicznego dokumentu stanu cywilnego do polskich ksiąg stanu cywilnego oraz doręczenie sporządzonego na tej podstawie odpisu polskiego aktu stanu cywilnego – 77 USD
sprawdzenie i poświadczenie tłumaczenia – 48 USD (za każdą rozpoczętą stronę)
doręczenie paszportu drogą pocztową – 10 USD (W uzasadnionych przypadkach, zwłaszcza w warunkach szczególnie utrudnionego dojazdu do urzędu konsularnego, istnieje możliwość odstąpienia przez konsula od wymogu osobistego odbioru paszportu, na pisemny wniosek osoby ubiegającej się o jego wydanie. W takim przypadku konieczne jest uiszczenie opłaty za przesyłkę zwrotną w wysokości 10 USD. W przypadku ubiegania się o paszport 10-letni (lub 5-letni) i tymczasowy, opłata za przesyłkę zwrotną wynosi 20 USD)

Wiec naliczylam sobie 169 za paszport+10 za doreczenie poczta (zakladajac ze dokonam umiejscowienia aktu slubu w polsce i dostarcze oryginalny odpis aktu slubu wydany przez moj USC), ale jak dojda do tego wnioski o zmiane nazwiska i oplaty za wnioski o doreczenie paszportu poczta (poza oczywscie standardowych $10), o ktorych nie pisza, no to ja sie zrujnuje, a na dodatek musze tam jakos dojechac z Cleveland!
W moim przypadku wymiana paszportu nastapi z powodu konczoncej sie waznosci no i przy okazji zmiany nazwiska.
lol lol lol lol lol ( juz nie mam sily) lol lol lol lol


glupi ewok wlasnie w ten sposob zedytowal moj wczesniejszy post rolleyes.gif
forever&ever
QUOTE(Anastassia @ Jul 14 2008, 11:38 AM) *
Na zakonczenie dodam, ze bylam w konsulacie w Waszyngtonie i polecam kazdemu, rewelacyjne doswiadczenie, chociaz przez telefon nic sie nie mozna bylo dowiedziec. Na miejscu mnie rewelacyjnie obsluzyli chociaz spoznilam sie godzine i dojechalam po godzinach urzedowania i wszyscy byli bardzo mili. Mnie powiedziano ze wyrobienie paszportu trwa ok. 6 miesiecy - to znaczy moze byc szybciej ale trzeba sie nastawic na oczekiwanie do 6 miesiecy. Wyrobilam sobie paszport tymczasowy bo bardzo sie balam co by bylo gdyby wypadlo jakies emergency i musialabym wyjechac w trakcie "produkcji" tego paszportu - do Polski by mnie wpuscili ale juz by nie wypuscili (tak mi sie wydaje). Ten tymczasowy jest wazny na rok i wyglada jakby go dzieci zrobily na pracach recznych, kosztowal chyba 30 dolarow.

Jade za miesiac do Meksyku z tymczasowym paszportem wygladajacym bardzo nieprofesjonalnie na panienskie nazwisko, zielona karta o skonczonej waznosci i tym tzw. "extension letter". Jak wroce to napisze jak bede miala jakies problemy i zdam sprawozdanie na czym polegaly. Jak nie wroce to tez napisze...... z Polski wink.gif

pozdrawiam


Ana, mi by bardziej pasowalo udac sie do DC jesli nie ze wzgledow na doswiadczenie przy zalatwianiu paszportow to przynajmniej ze wzgledu na podroz, bo Virginia to jest tak jakby drugi dom i cala trase znamy na pamiec, no i krotsza droga! Ale nie wiem czy jest taka mozliwosc, bo stan Ohio podlega pod konsulat w NY, chociaz zamiast sie rozpisywac tutaj to pownnam chwycic za telefon i to sprawdzic.
Najgorsze jest to, ze za 10 lat trzeba znowu zalatwiac nowy paszport, ciekawe co nowego wymysla. girlwerewolf2xn.gif
Nanusia & Lukaszek
QUOTE(Anastassia @ Jul 14 2008, 03:07 PM) *
Nanusia a moge spytac po co Ci polski paszport ? Bo z tego, co zrozumialam jestes tu urodzona tak ? Mam syna ktory tez sie tu urodzil i w ogole nie myslalam mu juz polskiego paszportu wyrobic jak sie obecny "skonczy" ale moze jest cos o czym nie wiem i mu bedzie potrzebny ?


Ja tez myslalam ze mi nigdy nie bedzie potrzebny. Ale nie mozna miec ziemi przepisanej na siebie (ani kupic) trzeba sie legitymowac polskim paszportem do tego. Mozna kupic/przepisac/byc spadkobierca na dom, mieszkanie ale nie na ziemie. Wiec bylo mi do tego potrzebne.

A pozatym, to ja lubie po europie duzo podrozowac. Z US paszpartem na kazdej granicy byly problemy, bo nie kazda grancia byla miedzy narodowa. Potem znow jak jechalam z PL na wycieczke do Grecji autokarem to z Uni to nie Unijnego kraju, i tak pare razy. I przez ten US paszport raz czekalismy 5 godzin by przyjechal odpowiedni officer sprawdzic czy jest prawdziwy i podbic go. Po tej przeprawie, obiecalam ze wyrobie polski paszport by to sie nie powtorzylo!

A drugi aspekt jest ze ostatnio Unia sie ujela (nareszcie!) za polska w celu uzyskania bez wizowy wiazd do USA. Unia powiedziala ze albo Polska bedzie na nastepnym przyjeciu krajow do VWP, albo kazdy USC bedzie potrzebowal vize by jechac gdziekolwiek po EU. Wiec po co mi potem problemy, jak mi sie nalezy to mam smile.gif

Skoro twoj syn juz ma wyrobiony, to wiele latwiej odnowic, bo bylo troche pracy z tymi papierami by nowy teraz uzyskac.
This is a "lo-fi" version of our main content. To view the full version with more information, formatting and images, please click here.
Invision Power Board © 2001-2008 Invision Power Services, Inc.