Witaj Agnieszka! Odpowiadajac szybciutko na Twoje pytanie, to wysylamy zupelny odpis aktu urodzenia, bo tak jak Monika pisze w ambasadzie wymagali wlasnie taki. Nie wiem jak to z AOS wyglada, w najgorszym wypadku dostaniesz RFE, a w najlepszym nie zwroca na to uwagi. Jesli masz watpliwosci to pewnie najlepiej bedzie przygotowac zupelny odpis wraz z tlumaczeniem na wszelki wypadek i jesli (odpukac) dostaniesz RFE to odeslesz szybko i bedziesz miala problem z glowy

Ciekawe czy ktos wczesniej wysylal juz skrocony i jaki rezultat byl?
Ana, ja w Polsce zameldowana jestem w Gdyni no i w Gdyni mieszkalam

Sory za ten glupi humor ale tyle sie dzisiaj u nas wydarzylo. Biegania mielismy od samego rana, bo najwyzsza pora byla na zalatwienie marriage license. Kilka tygodni temu, kiedy Brad telefonicznie dowiadywal sie co i jak to pani wydajaca licencje powiedziala ze czeka sie na wydanie 5 dni roboczych po zgloszeniu, nie trzeba miec SSN bo to zalatwiaja oni, itd bleh bleh bleh. Wiec, kiedy dzisiaj tam pojechalismy okazalo sie, ze marriage license zostanie wydany na miejscu poniewaz posiadam juz numer SSN ( zastanawiala sie jakim cudem to dostalam

to musialam sie tlumaczyc) wiec mamy nastepny problem z glowy. Pamietasz Ana jak pisalam, ze nie znam Polakow tutaj? Otoz, podczas zalatwiania licencji okazalo sie, ze ta pani sama jest z Polski tylko urodzona w Stanach. Zwierzylam sie, ze troche samotna jestem i chcialabym kogos z Polski poznac, wiec ta pani uradowana, ze moze pomoc dala mi 3 numery kontaktowe do siebie i obiecala zabrac do Kosciola polskiego gdzie cala masa rodakow jest i duzo Polek w moim wieku itd. Mam zadzwonic do niej jutro to sie jakos umowimy

Bardzo sie ciesze na sama mysl, ze moze poznam fajnych ludzi! No i wyszlo wszystko tak nieoczekiwanie. Wlasnie pod tym wzgledem Stany bardzo mi sie podobaja, bo ludzie sa otwarci i w ogole mili, przynajmniej tu w Cleveland i okolicach. Poza tym masa rzeczy jest po prostu inna, ale generalnie podoba mi sie i wydaje mi sie ze mozna tu zyc. Klimat jest ten sam co w Polsce, dlatego nie moge sie doczekac kiedy przeprowadzimy sie do Phoenix , ale to przyszlosc na razie.
Wracajac do slubu Mooonika to szczesliwa jestem bardzo, dziekuje

Nic wielkiego nie planujemy, wlasciwie to tylko obiad i najblizsza rodzina Brada, za to odbijemy sobie w Polsce za kilka lat, takie sa plany. Ciesze sie tez bardzo bo moja mlodsza siostra niedlugo planuje mnie odwiedzic, a ze ma niemiecki paszport to nie bedzie musiala sie wybierac po zadna wize, wiec czekam z utesknieniem!
Niki zauwazyla, ze wiekszosc z nas tutaj ma w Polsce wyzsze wyksztalcenie, dzieki temu przypomnialo mi sie cos nad czym zastanawialam sie wczesniej, jaka wartosc ma nasze Polskie wyksztalcenie tutaj?
W resume jak chce napisac, ze ukonczylam np. ogolniak to napisze high school, a co w przypadku studiow? Pytam bo tu studia wygladaja inaczej i slyszalam wczesniej, ze nasz magister tu zaliczany jest jako bachelor degree i.t.d. W ogole nie mam pojecia jak to w praktyce wyglada, jak to sie przeklada? Ktos ma jakis pomysl?
Dobra, uciekam juz bo rozpisalam sie za bardzo
pozdrawiam
Monika